-

Globalny

Artykuły użytkownika

Opieka paliatywna, biskupi i sztuczna inteligencja

Jeszcze do niedawna opieka paliatywna kojarzyła mi się z osobami chorymi na nowotwory, czyli po prostu mówiąc, raka. Wspomniałem niedawno w jednym z komentarzy, że w niektórych diecezjach w Polsce powoli zaczyna brakować księży na wikariatach. W ostatnim roku w mojej diecezji dwóch przynajmniej młodych księży zmarło na nowotwory, a jeden zabił się na motorze. Ciekawe jak wobec tego rozumieć suplikację do Boga: „Od nagłej a niespodziewanej śmierci zachowaj nas Panie”. Czy ci, którzy umierali na raka mogli zazdrościć temu na motocyklu? Czy może jednak czas zabrany przez chorobę, a może właśnie dany od Boga jest właśnie tym zachowaniem od śmierci nagłej, szansą na przebaczenie, pozamykanie pewnych spraw, pojednanie z Bogiem?

Otóż opieka pa ...

Globalny
17 lutego 2019 05:42

14     800    12

Poniewolnicze pośrednictwo pracy

Bariery sędziwego emigranta

Pana Macieja (imię zmienione) poznałem rok temu w jednym z centrów opieki długoterminowej w Toronto. To jest niesamowite, jakie dowcipy potrafi płatać mózg człowiekowi. W branży opiekuńczej panuje pogląd, iż na starość pacjent powraca najchętniej do języka z dzieciństwa. Stąd głęboki sens etnicznych placówek opiekuńczych, do których należy np. Copernicus Lodge (dom otwarty w 1979 r.) w tradycyjnie polskich okolicach Roncesvalles Ave. w Toronto. Wyobraźmy sobie bowiem sytuację, w której emigrant, który nie miał wielu szans na naukę lokalnego języka (z racji na głównie fizyczny charakter zatrudnienia, często w brygadzie osób z tego samego kraju) starzeje się, a jedyną opcją zapewnienia mu w miarę godne ...

Globalny
13 lutego 2019 21:09

63     2306    14

Jak nakręcić biskupa?

Śp. Biskup Zygmunt Pawłowicz jako świadek codziennego grillowania duchowieństwa katolickiego w tzw. „mediach” wspomniał kiedyś swoją przygodę z „Dziennikiem Bałtyckim”. Otóż w połowie lat 90-tych zadzwonił do niego jakiś miły pan redaktor i zadał parę niewinnie brzmiących pytań. Ksiądz Biskup odpowiedział dokładnie dwa zdania – krótko i na temat. Ku swojemu zdumieniu nazajutrz ujrzał dwustronicowy wywiad ze sobą w roli głównej, w którym to tekście prawdziwe było chyba tylko jego imię i nazwisko. Odtąd na pytania prasy nie-katolickiej odpowiadał już tylko dwoma słowami, nie zaś zdaniami. A że był człowiekiem wielkiej kultury osobistej odpowiadał niezmiennie „Dziękuję, nie”.

Chociaż był również pisarzem i wyd ...

Globalny
27 stycznia 2019 02:07

49     1994    16

Władza duchowna i świecka w Gdańsku – przyczynki z ostatniej dekady

Mój Gdańsk jest miastem przedziwnym. Pomimo całego piękna i bogatej historii czasami wydaje mi się, że dotknęło go jakieś pradawne przekleństwo. Rzeź gdańszczan z 1308 r., tumult gdański w 1525 r., interakcje z Prusami, najazdy szwedzkie, francuskie, rosyjskie, dziwaczny los po I wojnie światowej, wybuch II wojny światowej, powojenne wędrówki ludów, które w swej przemieszanej masie nie chciały uznawać „ani Boga, ani cara”… a w tle – ścieranie się tuzina wpływów jawnych i niejawnych „ze wszystkich narodów pod słońcem”. Chciałbym kiedyś wrócić do tego tematu, z pewnością pomoże książka Adama Szelągowskiego „Z dziejów współzawodnictwa Anglii i Niemiec, Rosji i Polski”, tymczasem ...

Globalny
20 stycznia 2019 08:07

63     4444    20

O nauczaniu historii w seminariach duchownych

Feliks i stara kantyczka

Zgodnie z daną w komentarzach obietnicą piszę w nawiązaniu do notki Gabriela Maciejewskiego sprzed tygodnia pt. „O ahistorycznej postawie księży”. Zacznę od cytatu z klasyka i od własnej wspominki duszpasterskiej. „Nie wszyscy lubią czytywać książki historyczne, bo powiadają - co ich obchodzi, co działo się na świecie przedtem, póki ich nie było; i po co przejmować się kłopotami nieboszczyków z dawnych pokoleń, skoro się ma dosyć własnych. Ale zainteresowaliby się od razu nieboszczykiem, choćby bardzo odległym, gdyby pozostał po nim... spadek. Od razu badaliby swoją "genealogię", tj. jak i z kim spowinowaceni byli jego ojcowie i dziadkowie, i jaką majętność, który z nich posiadał” – to Feliks Konec ...

Globalny
13 stycznia 2019 04:47

39     1483    12

Doktorów dwóch – Jeden Bóg

Scenariusz napisano jak zwykle – czarno-biały. Z jednej strony diabeł wcielony, ociekający krwią Niewiniątek, z drugiej strony Anioł, który ich skutecznie broni, tylko mu w tym przeszkadzają źli ludzie i jego własne demony z przeszłości.

Do szpitala ortopedycznego (dziś już tylko rehabilitacyjnego) w Dzierżążnie trafiłem w połowie lat 90-tych z rozwalonym kolanem. Zdarzyło mi się tam dzielić salę z lekarzem, ginekologiem. Mówią że źle jak ksiądz grzeszy, a lekarz choruje. Gorzej, gdy lekarz umiera, a ksiądz idzie do piekła. Lekarz ów, praktykujący w niedalekim mieście powiatowym piekła posmakował na ziemi. Jego Maluch 126 p z niewiadomych przyczyn skręcił nagle na prostej drodze w lewo i po uderzeniu w drzewo jaskrawo zapłonął. Zwęgloną ranę wielkości plec ...

Globalny
6 stycznia 2019 07:03

13     1232    9

Z pierwszego Tłoczenia

W pałacu smakuje lepiej

Zacznę może od końca, czyli od kolacji, na którą po jakże udanej Konferencji w Tłokini skusiły mnie niezwykłe wnętrza i chęć zatrzymania tutejszej atmosfery na dłużej. W restauracji na piętrze, utrzymanej jak salon szlacheckiego domu, wybrałem mały stolik na uboczu, zupę grzybową oraz godną porcję pieczonej kaczki. Ta nie dość, że rozpływała się w ustach, to jeszcze poruszała serce na śląską nutę modrej kapusty z kluskami. Gdzieś w połowie zupy kilkoro z naszych Konferencjuszy, którzy widocznie wcześniej zarezerwowali największy z okrągłych stołów, przykiwali mnie doń uprzejmie acz zdecydowanie. Miejsca po prawej i lewej stronie zastałem wolne, siedząc jakby przed komisją gospodarzy, niemniej za chwilę miałem już po swojej prawicy Pana Pi ...

Globalny
24 grudnia 2018 17:46

8     1113    15

Strona 1 na 1.