-

Globalny

O tajskiej monarchii. Od boskiego kultu do teatru cieni

Miał być komentarz pod tekstem Piotera, ale z racji na osiągnięty rozmiar przekształcił się on w notkę. Nie ma co. Urzekły mnie tajskie banknoty urodzinowe, zaprezentowane przez naszego Numizmatyka. Co one tak naprawdę wyrażają? Może tęsknotę za dawnym boskim bezczasem królów Syjamu? Rytuał stalinowski czerpał pełnymi garściami z pogrzebanego (czasowo) prawosławia. A z jakiej tradycji korzysta Kim Dzong Un, nie mówiąc już o Kim Ir Senie - Ukochanym, Najdroższym etc. Przywódcy? Tak bez żalu pytam o Kima, bo pewnie zasłużył na to i wiele więcej. Tak tylko więc pytam, czy dynastia Kimów również podzili los tajskich monarchów, dawniej czczonych jako bogowie, a w końcu obsadzanych przez CIA? Niniejsza notka stanowi szybki przekład (z pomocą DeepL) hasła "Monarchy of Thailand" (polska wersja Wikipedii kwestii sukcesji syjamskich dynastii nie analizuje szczegółowo). Z góry przepraszam za językowe niedociągnięcia. Notkę traktuję jako inspirujące studium przypadku pełzającej kolonizacji, ukrytej za feerią królewskich barw.

Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Monarchy_of_Thailand

*   *   *

Monarchia Tajlandii (której monarcha jest nazywana królem Tajlandii lub historycznie królem Syjamu) odnosi się do monarchii konstytucyjnej i monarchii Królestwa Tajlandii (dawniej Syjam). Król Tajlandii jest głową państwa i szefem rządzącej Royal House of Chakri.

Chociaż obecna dynastia Chakri datuje się od 1782 r. Za początek monarchii w Tajlandii tradycyjnie uważa się moment założenia Królestwa Suchothai w 1238 r., z krótkim bezkrólewiem od śmierci Ekkathata do przyłączenia Taksina w XVIII wieku. Swoista monarchia absolutna została przekształcona w monarchię konstytucyjną w 1932 roku po bezkrwawej rewolucji syjamskiej. Oficjalną rezydencją monarchów jest Wielki Pałac w Bangkoku, podczas gdy rezydencja prywatna znajduje się w Pałacu Dusitów.

Obecna koncepcja tajskiego królestwa ewoluowała przez 800 lat rządów absolutnych. Pierwszym królem zjednoczonej Tajlandii był założyciel Królestwa Suchotaja, król Sri Indradityi, w 1238 r. Idea tego wczesnego królostwa miała być oparta na dwóch koncepcjach wywodzących się z hinduizmu i wiary buddyjskiej Theravady. Pierwsza koncepcja opiera się na Wedyjsko-hinduistycznej kaście "Kshatriji", czyli wojowników-właścicieli, w której król czerpie swoje moce z potęgi militarnej. Drugi oparty jest na buddyjskiej koncepcji Theravada "Dhammaraja", buddyzm został wprowadzony do Tajlandii około 6 wieku po Chrystusie. Ideą Dhammaraja (lub króla pod Dharmą) jest to, że król powinien rządzić swoim ludem zgodnie z Dharmą i naukami Buddy.

Te idee zostały na krótko zmienione w 1279 roku, kiedy król Ramkhamhaeng wstąpił na tron. Ramkhamhaeng odszedł od tradycji i zamiast niej stworzył koncepcję "ojcowskich rządów", w której król rządzi swoim ludem jako ojciec rządzący dziećmi. Idea ta jest wzmocniona w tytule i nazwie króla, i tak jest on nadal znany dzisiaj (Pho Khun Ramkhamhaeng) co oznacza "Ojciec Władca Ramkhamhaeng".  Pod koniec rządów Ramkhamhaenga powróciły dwa dawne określenia, symbolizując nowy-stary styl rządów: Pho" zmieniono na "Phaya" lub "Pan".

W 1351 r. Królestwo Sukhothai zostało zastąpione przez Królestwo Ayutthaya, za przyczyną króla Ramathibodhi I. W okresie ayutthayan po raz kolejny zmieniła się doktryna monarchiczna. Ze względu na starożytną tradycję khmerską w regionie, do statusu przywódcy zastosowano hinduską koncepcję królestwa. Główną rolę w koronacji królewskiej przejęli Bramini. Król został uznany za reinkarnację bogów hinduskich. Dokumenty historyczne z Ayutthaya odnotowują oficjalne tytuły królów, cechujące się znacznym zróżnicowaniem: Indra, Shiva i Vishnu, lub Rama. Z pozoru Rama był najbardziej popularny, jak w "Ramathibodhi". Jednak wpływy buddyjskie były również widoczne, jak wielokroć występujący tytuł króla i "nieoficjalna" nazwa "Dhammaraja".. Dwie poprzednie koncepcje powróciły wraz z trzecią, starszą koncepcją dominującą. Nazwa "Devaraja" (lub "boskie królewiątko"), zapożyczona została z Imperium Khmerskiego oraz z Hindusko-Buddyjskiego królestwa Jawy, i była szczególnie popularna wśród kasty uczonych Braminów. Według podstawowej doktryny król był wcieleniem (awatarem) boga Vishnu oraz Bodhisattvą (oświeconym), dlatego też jego władzę wywodzono z mocy religijnej i moralnej tego boga oraz właściwej monarsze czystości krwi. Król przedstawiany dla dobra państwa jako postać półboska w konsekwencji, poprzez sztywno określony ceremoniał, stał się obiektem kultu i czci dla swojego ludu. Od tego czasu monarchia odizolowała się od przyziemnych spraw ogółu społeczeństwa i rozpoczęła trwanie w systemie rządów absolutnych. Żyjąc w pałacach zaprojektowanych na wzór Góry Meru (w hinduizmie "dom bogów"), królowie zamienili się w "czakravartin". Król stał się zatem absolutnym i powszechnym panem swojego królestwa. Królowie domagali się, aby wszechświat był postrzegany jako obracający się wokół nich, i konsekwentnie wyrażali swoje rządy poprzez misterne rytuały i ceremonie. Przez cztery wieki królowie ci rządzili Ayutthaya, przewodząc jednemu z najznaczniejszych okresów rozwoju kulturalnego, gospodarczego i militarnego w historii Tajlandii.

Królowie Ayutthayi utworzyli wiele instytucji wspierających ich rządy. Podczas gdy feudalizm rozwijał się w europejskim średniowieczu, król Ayutthayan Trailokanat ustanowił sakdinę, system hierarchii społecznej, który hierarchizował poddanych króla według ilości ziemi, do jakiej mieli prawo, według ich rangi i pozycji. Istotnym elementem etykiety dworskiej stał się Rachasap - honorowy rejestr specjalnego słownictwa używanego wyłącznie do zwracania się do króla lub do wyrażania się o godności królewskiej.

Król był najwyższym administratorem, ustawodawcą i sędzią, ze wszystkimi prawami, nakazami, wyrokami i karami teoretycznie wywodzącymi się od jego osoby. Suwerenność króla znalazła odzwierciedlenie w tytułach "Lord of the Land" (Phra Chao Phaen Din) i "Lord of Life" (Chao Chiwit). Uprawnienia i tytuły króla były postrzegane przez zagranicznych obserwatorów jako dowód na to, że król był monarchą absolutnym w sensie europejskim. Jednak w tradycji syjamskiej obowiązek i odpowiedzialność króla wywodziła się ze starożytnych indyjskich teorii władzy królewskiej, które przypominają oświecony absolutyzm, choć nacisk nie jest położony na racjonalność, ale na Dhamma. Stan ów trwał do roku 1767, kiedy to tajski porządek został utrącony w wyniku najazdu admii birmańskiej pod wodzą dynastii Alaungpaya. Splądrowaniu i spaleniu uległo wówaczas miasto Ayutthaya. Interregnum wypełnione wojną domową zakończyło się, gdy król Taksin przywrócił panowanie nad tzw. Królestwem Thonburi.

W 1782 roku na tron wstąpił król Budda Yodfa Chulaloke i przeniósł stolicę z Thonburi do Bangkoku, na brzeg rzeki Chao Phraya. Tam założył Dom Chakri, dynastię obecnie rządzącą w Tajlandii. (To pierwsze panowanie zostało później oznaczone jako "Rama I" w ciągu Królów Rama władających Syjamem / Tajlandią.) Chulaloke powołał również urząd Najwyższego Patriarchy jako zwierzchnika Sangi - zakonu mnichów buddyjskich.

W epoce Rattanakosin królowie czakryjscy próbowali kontynuować koncepcje Ayutthayan, po raz kolejny podkreślając związek pomiędzy władcą a jego poddanymi. Z drugiej strony, nadal nie rezygnowali z żadnych przywilejów tronu. Królowie Budda Loetla Nabhalai (Rama II) i Nangklao (Rama III) stworzyli pozory nowoczesnej administracji, powołując Radę Najwyższą oraz dyrektorów generalnych, którzy mieli pomagać w kierowaniu rządem.

Rządy Mongkuta (Ramy IV) były znaczącym przełomem w tradycji, kiedy to król przed wstąpieniem na tron spędził pierwsze 27 lat swojego dorosłego życia jako mnich buddyjski, podczas których zyskał biegłość w języku angielskim. Jako król kontynuował powoływanie oficerów do swojej najwyższej rady, z których najbardziej znanymi są Somdet Chao Phraya Prayurawongse i Si Suriyawongse. Obaj pełnili funkcję głównych ministrów króla Mongkuta (a ostatni z nich również regenta, od śmierci króla w 1868 r. do 1873 r.)

Chulalongkorn (Rama V) wstąpił na tron jako nieletni piętnastolatek w 1868 roku, a już oficjalnie jako król Syjamu 16 listopada 1873 roku. Książę został wychowany w tradycji zachodniej przez guwernanturę Annę Leonowens. Mając zamiar zreformować monarchię na wzór zachodni w młodości wiele podróżował, by obserwować zachodnie metody administracyjne. W myśl europejskich idei monarchii oświeconej tak właśnie ukształtował swój przyszły styl rządów. Zniósł pokłony przed monarchą, uchylił wiele ustaw dotyczących relacji między monarchą a jego ludem, nie porzucając jednak wszystkich dawnych rytuałów. W 1874 r. Rama V, naśladując niewątpliwie tradycję europejską, powołał swego rodzaju prywatną radę ministrów, co miało mu pomóc w rządach. Podczas jego panowania Syjam został zmuszony do zrzeczenia się swego wielowiekowego zwierzchnictwa nad Laosem i północną Malezją na rzecz mocarstw zachodnich, a samo Królestwo nieomal nie uległo otwartej kolonizacji. W 1905 r., 37 lat po swojej koronacji, Chulalongkorn ogłosił dekret znoszący niewolnictwo. W 1867 r. niewolnicy stanowili jedną trzecią ludności Syjamu.

Następca Chulalongkorna, syn Vajiravudh (Rama VI), wstąpił na tron w 1910 r. i kontynuował reformatorski pęd poprzednika, próbując wprowadzić monarchię XX wiek. Tempo reform poskutkowało przewrotem pałacowym w 1912 roku. W 1914 r. Vajiravudh stwierdził jednak, że prawo o stanie wojennym, ogłoszone przez jego ojca z roku 1907 r., nie było zgodne z nowoczesną doktryną wojenną, ani też nie sprzyjało zachowaniu bezpieczeństwa państwa. Wprowadził więc do niego pewne korekty.

Pradżadhipok (Rama VII) zastąpił swojego brata w 1925 roku. Monarcha wykształcony w uniwersytetach Eaton i Sandhurst utworzył radę podobną do gabinetu, gdzie najważniejsi urzędnicy rządowi mogli się spotykać w celu decydowania o sprawach państwowych. Owo doradcze ciało legislacyjne przekształcone później w Radę Najwyższą Państwa Syjamskiego zostało powołane 28 listopada 1925 roku i istniało do 1932 roku.

W czerwcu 1932 roku grupa studentów i wojskowych z zagranicy, zwanych "promotorami", przeprowadziła bezkrwawą rewolucję, przejęła władzę i zażądała od króla Pradżadipoka nadania narodowi Syjamu konstytucji. Król zgodził się i w grudniu 1932 roku lud otrzymał konstytucję, kończącą 150 lat absolutnych rządów Chakri. Od tego czasu rola monarchy została zdegradowana do roli symbolicznej głowy państwa. Odtąd jego dotychczasową władzę sprawował premier i zgromadzenie narodowe.

W 1935 roku król Pradhipok (Rama VII) abdykował na skutek sporu z rządem. Przebywał na emigracji w Wielkiej Brytanii aż do śmierci w 1941 roku. Króla zastąpił jego młody bratanek Ananda Mahidol (Rama VIII). Nowy król miał 10 lat i mieszkał zagranicą w Szwajcarii. W jego miejsce powołano radę regentów. W tym okresie role i uprawnienia króla zostały całkowicie przejęte przez uzurpatorski rząd faszystowski Plaeka Phibunsongkhrama, który zmienił nazwę królestwa z Syjamu na Tajlandię (Thai = Wolny), i przeciągnął je na stronę mocarstw Osi w drugowojennym teatrze wojny na Pacyfiku. Pod koniec wojny Phibunsongkhram został usunięty i młody król wrócił. Ruch Wolnych Tajów opierający się okupacji przez państwa Osi pomógł zrehabilitować Tajlandię po wojnie.

Po nagłej śmierci Ramy VIII, postrzelonego w 1946 roku, nowym monarchą w wieku 19 lat został książę Bhumibol Adulyadej (Rama IX). Utrwalenie jego władzy nastąpiło pod wpływem działań USA, które wykorzystały tajską monarchię jako zabezpieczenie przed komunistycznymi zdobyczami w Azji Południowo-Wschodniej. Król Bhumibol był najdłużej panującym monarchą na świecie w chwili jego śmierci w październiku 2016 roku. Zmarł 13 października 2016 roku w wieku 88 lat.



tagi: doktryna  tajlandia  kolonizacja  syjam  monarchia 

Globalny
28 lutego 2019 07:12
17     1161    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Pioter @Globalny
28 lutego 2019 07:34

Tajlandia jest idealnym przykładem na to jak z brytyjskiej strefy wpływów przy pomocy Japonii wejść w strefę wpływów amerykańskich. Zresztą cała wojna na Pacyfiku miała za zadanie za pomocą Japońskich wojsk rozmontowanie brytyjskiego, holenderskiego i francuskiego imperium kolonialnego, i zastąpienie go niejawnym kolonializmem amerykańskim. Japończycy (w Azjii) i Niemcy (w Europie i Afryce) pełnili tylko role wykonawców napisanego przez kogoś innego planu. I to do tego wykonawców, którzy myśleli, że wszystko dzieje się na serio.

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Pioter 28 lutego 2019 07:34
28 lutego 2019 09:30

Wykonawcy muszą myśleć, że dzieje się na serio - inaczej nie wykonają. 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Globalny
1 marca 2019 08:13

Tradycja Kim Ir Sena - w jego wczesnych hagiografiach pojawia się motyw, jako by był tym herosem, synem boga niebios, który tak był wyczekiwany przez naród pogrążony w anarchii, że zszedł na ziemię, by nimi rządzić. Mistyfikacja polegała oczywiście na tym, że naród na niego nie czekał...tym bardziej nie czekał na wyszkolonego w sowietach komunistę.

Natomiast w momencie kiedy Kim zaczął budować rodzinną sukcesję władzy, zaczął czerpać pełnymi ręcyma z chrześcijaństwa. I tak np. urodził się w stajence, w której się schronili rodzice. Jego matka zaczęła być przedstawiana nie tylko jako legendarna bojownica antyjapońska (całkowita mistyfikacja), ale prawie jako niepokalana. A wzięło się to z tego, że jego matka była praktykującą chrześcijanką, która udzielała się w miejscowej wspólnocie parafialnej Kościoła Prezbiteriańskiego. 

Natomiast nie wiem do końca jak to jest z tajską tradycją. Zwykli Tajowie, których poznałam mieli ogromny szacunek do króla, ale nie traktowali go jak boga. Owszem tron tajski jako boski, ale monarcha już nie. Ten szacunek był nieco inny niż my okazujemy, bo był pełen pokory. Trudno mi to przekazać, ale dość specyficzny, podobny jaki mają Japończycy wobec cesarza.

zaloguj się by móc komentować

Globalny @ainolatak 1 marca 2019 08:13
2 marca 2019 07:41

Dziękuję za interesujący wątek chrześcijańskiej inspiracji w hagiografii dynasti Kim. Dla porównania przytoczę coś z amerykańskiej propagandy wojennej, która nie byłaby skuteczna bez pewnej dozy wiedzy. Chodzi o film instruktażowy Ministerstwa Obrony z serii "Know your enemy: Japan" - "Poznaj swojego wroga: Japonia". Cytat 06:40 - 7:50

Wschodzące słońce jest symbolem Cesarza. Dla japończyków ich imperator jest Najświętszym z Świętych. Ich widzialnym Bogiem. Jest również ich władcą politycznym - naturalnym i nadnaturalnym. Religia i polityka - wszystko zbiega się w jednej osobie. Powierzmy jednemu człowiekowi moce prezydenta Stanów Zjednoczonych, premiera Wielkiej Brytanii, władcy Rosji Sowieckiej, a do tego moce papieża, arcybiskupa Canterbury oraz zwierzchnika rosyjskiej Cerkwii Prawosławnej. Do tego zwieńczmy to wszystko autorytetem Syna Bożego - i wtedy zaczniemy rozumieć, kim dla Japończyków jest [cesarz] Hirohito, kiedy nazywają go Bogiem-Cesarzem. Że dla Japończyków ich Imperator jest w prostej linii potomkiem Słońca, dlatego jest tak wielki, potężny i znakomity jak Słońce. Tak więc nikt inny nie może stanąć ponad lub patrzeć z góry na Cesarza. Kiedy przemierza on ulice wszystkie okna powyżej parteru muszą być szczelnie zakryte.

Cały film: https://youtu.be/PvcE9D3mn0Q

zaloguj się by móc komentować

Globalny @Pioter 28 lutego 2019 07:34
2 marca 2019 07:48

Coś mi świtało, ale lepiej bym tego nie wymyślił. Nie mogłem pojąć, dlaczego pomimo informacji wywiadowczych Amerykanie dopuścili do masakry w Pearl Harbour. Wydawało mi się, że chodzi po prostu o wejście do wojny w celu rozruszania gospodarki. Podobnie myślałem o "Mapie Gomberga" (przytaczanej przy okazji różnych wątków nt. NWO), gdzie już wtedy było wiadomo, jak daleką sięgną Sowiety i które kolonie znikną. I też tego wszystkiego nie kojarzyłem z koncepcją, którą właśnie Pan tak prosto wyłożył.

https://en.wikipedia.org/wiki/Outline_of_the_Post-War_New_World_Map

zaloguj się by móc komentować

Globalny @Grzeralts 28 lutego 2019 09:30
2 marca 2019 07:52

Hipotetyczny przepis, jak nie stać się wykonawcą:

1. Posiadać doktrynę

2. Jeśli oferta nie jest zgodna z doktryną to ją:

- ignorować albo

- pozorować działania zgodne, albo

- ułożyć się o lepszą stawkę z przeciwnikiem oferenta

:-)

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Globalny 2 marca 2019 07:52
2 marca 2019 08:08

W społecznościach bezradnych wobec 100PLN położonych na stole niezgodność oferty z doktryną jest jedynie niuansem, drobną wadą prawną...

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Globalny 2 marca 2019 07:48
2 marca 2019 16:28

Nie całkiem wyszło tak, jak przedstawiono na mapie ;) W trakcie toczonej wojny doszli nowi gracze (np Francja de Gaulla), z którymi trzeba było się podzielić, a do tego Brytyjczycy byli jeszcze zbyt silni, żeby dać się łatwo ograbić z imperium. Do roli Niemiec i Japonii w powojennym świecie również wśród planistów nie było zgody, więc ostatecznie czas (bądź Bóg) dokonał pewnej korekty, choć widać, że co jakiś czas do tych planów się powraca (vide Falklandy w 1982).

zaloguj się by móc komentować

Globalny @Grzeralts 2 marca 2019 08:08
2 marca 2019 21:46

Nie wiem jak bardzo odporny na 100PLN jest np. Aleksander Łukaszenka, ale on zdaje się gra wariant 2B

zaloguj się by móc komentować

Globalny @Pioter 2 marca 2019 16:28
2 marca 2019 21:48

Patrząc po kolorach Gomberga Irlandia podpadła pod Skandynawię. A powinna być siwa jak inne -Landie

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Globalny 2 marca 2019 21:48
3 marca 2019 06:58

Chyba nie. Zgodnie z opisem zielony to tzw strefa zdemilitaryzowana czyli miejsca, co do których nie potrafiono się dogadać

zaloguj się by móc komentować

Grzeralts @Globalny 2 marca 2019 21:46
3 marca 2019 08:29

Tak wygląda, że gra 2B. Ale nie sądzę, żeby był bezradny wobec 100PLN.

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @Grzeralts 3 marca 2019 08:29
3 marca 2019 09:11

I to jest ciekawe pytanie, dlaczego on miałby być odporny, a nasi nie potrafią. Co tak bardzo różni się w mentalności i dlaczego.

zaloguj się by móc komentować

MarcinD @Pioter 3 marca 2019 06:58
3 marca 2019 09:31

Albo się nie dogadali albo niejawny podział wpływó, żeby zachować resztki pozorów i jakoś ten cały świat utrzymać w ryzach. Bo na tej mapce tylko USA, GB oraz ZSRR pozostaną uzbrojone, cała reszta rejonów miała być rozbrojona.

Swoją drogą ta teoria była chyba ulubionym źródłem wielu filmów w kolejnych 50 latach. No i to państwo Izrael oraz USA jako lider, dość jasna informacja, kto za tym stał. Warto też zauważyć, że wszystkie centra obronne dzielą Afrykę od Europy i mają właśnie bronić Izraela z południa ;)

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Globalny
5 marca 2019 11:47

Źródło

"After King Rama VIII refused to sign in the permanent Constitution drafted by Pridi, on the morning of 9 June 1946, the young king was found dead in his bed. The monarch's death resulted from a gunshot to the head, while in his bedroom in the Baromphiman Mansion in the Grand Palace. After 4 months, in October 1946, a Commission of Inquiry reported the King's death could not have been accidental, but that neither suicide nor murder was satisfactorily proved. After a general election, Pridi resigned as prime minister, resumed his status of Senior Statesman, and left on a world tour, visiting Generalissimo Chiang Kai-shek and United States President Harry S. Truman along the way."

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Globalny
5 marca 2019 11:56

źródło

Skąd my znamy ten rewers banknotu (to do Piotera). Najdroższym w tej chwili banknotem z Anandą Mahindolem jest banknot 1 Bat. Osiąga cenę do 500$. Ananda był zdaje się pierwszym królem Syjamu urodzonym poza krajem, a w podróży do Tajlandii przed wojną był na Dworcu Głównym w Warszawie z czego nawet miałem film ale nie mogę go teraz odnaleźć. Było dwu braci. Po postrzale jego brat został nowym tajskim królem. Co tu dużo nie mówić śmierć Ramy VIII była najprawdopodobniej motywowana politycznie.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Globalny
5 marca 2019 12:42

Nasunęła mi się jeszcze jedna uwaga odnośnie notki. Przeczytałem sobie tytuł notki dokładniej i zauważyłem, że zawiera pewną tezę. To fakt iż monarchia, a szerzej władztwo dziedziczone, ma pewien specyficzny koloryt akurat w Azji. Ale czy aż tak bardzo różni się od europejskiego sentymentalizmu dla władzy królewskiej? Niby brytyjska królowa nie sprawuje już żadnej władzy ale czyż możemy sobie wyobrazić współczesną Wielką Brytanię bez królewskiego anturażu. A trony i tytularne rody królewskie w Europie? Czymże się różnią od azjatyckiej tęskonty za monarchią? Teatr cieni to fakt lecz tęsknota, zwykła ludzka tęsknota do władzy, dziedziczonej władzy, czyli władzy posiadającej atrybut sukcesji, z czym wiąże się również tęskonota za przekazywaniem dzieciom "prawa własności," jest naturalną i nie tylko azjatycką "potrzebą ludzką." Potrzebą, którą "nowoczesny," "demokratyczny" i "rewolucyjny" świat ma "w", delikatnie rzecz ujmując, "poważaniu."

Dziękuję za notkę i pozdrawiam 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować